Creative Rebellion wzywa SZATANA na koncercie!
01 listopada 2014
Skandale
creative | rebellion | egzorcyzmy

Byłam na tym koncercie. Ludzie zaczęli z niego wychodzić, więc żeby uratować występ CR postanowiła wezwać szatana…
Szatana? Szatan, często nazywany Djabłem. Albo Djabołem… Ktoś mnie wzywał na jakimś koncercie?




Każda gwiazda po wydaniu pierwszego singla, debiutanckiego albumu, zaczyna go promować. Najczęściej artyści występują w telewizjach śniadaniowych, talent show albo grają koncerty dla swoich fanów. Jak dobrze wiemy gwiazdy chwytają się wszystkiego, aby wypromować swój materiał. Co zrobiła Creative Rebellion?
Czytajcie dalej!
To był kolejny festiwalowy występ młodej amerykanki. Wszystko przebiegało bez większych skandalów kiedy nagle pod koniec, artystka zaczęła przeprowadzać egzorcyzmy. Scena zamieniła się w straszny cmentarz, a tancerze przebrani za kapłanów, krążyli wokół, wykrzykując jakieś słowa. Panowała demoniczna atmosfera, wszystkim tym wydarzeniom towarzyszyła straszna muzyka, grana przez band Creative Rebellion.
Po koncercie jeden z reporterów przeprowadził rozmowę z kobietą, która była na koncercie, oto co powiedziała:
Całe show było świetnie, dopóki piosenkarka nie zniknęła za kulisami.
Kiedy się już pojawiła, zaczęła odmawiać jakieś modlitwy, po czym wykrzykiwała "Satan is here".
To było przerażające, nie wiedziałam co dzieje się z tą kobietą. Wystraszona opuściłam widowisko.
Specjaliście nie sądzą, że gwiazdka była opętana przez diabła, ich zdaniem to przedawkowanie narkotyków, wywołało skandaliczne zachowanie. Przypomnijmy, że Creative Rebellion jest katoliczką.
Czytajcie dalej!
To był kolejny festiwalowy występ młodej amerykanki. Wszystko przebiegało bez większych skandalów kiedy nagle pod koniec, artystka zaczęła przeprowadzać egzorcyzmy. Scena zamieniła się w straszny cmentarz, a tancerze przebrani za kapłanów, krążyli wokół, wykrzykując jakieś słowa. Panowała demoniczna atmosfera, wszystkim tym wydarzeniom towarzyszyła straszna muzyka, grana przez band Creative Rebellion.
Po koncercie jeden z reporterów przeprowadził rozmowę z kobietą, która była na koncercie, oto co powiedziała:
Całe show było świetnie, dopóki piosenkarka nie zniknęła za kulisami.
Kiedy się już pojawiła, zaczęła odmawiać jakieś modlitwy, po czym wykrzykiwała "Satan is here".
To było przerażające, nie wiedziałam co dzieje się z tą kobietą. Wystraszona opuściłam widowisko.
Specjaliście nie sądzą, że gwiazdka była opętana przez diabła, ich zdaniem to przedawkowanie narkotyków, wywołało skandaliczne zachowanie. Przypomnijmy, że Creative Rebellion jest katoliczką.
Jak myślicie piosenkarka była pod wpływem narkotyków? Czy opętała ją jakaś zła moc? A może to forma promocji krążka?



popoi (dezaktywowana) : Oj wydaję mi się, że jesteś… Mam nadzieję, iż piosenka o mojej wielkiej osobie stanie się singlem i zdobędzie same na listach przebojów. 02 listopada 2014

popoi (dezaktywowana) : Przykro mi, tak hejt od "gwiazdy" twoich lotów, idę się pociąć masłem. 02 listopada 2014



1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!

Methrylis niezdezaktywowana (dezaktywowana) : Zajęta byłam - kuzynostwo przyjechało. Lilith i te sprawy. 01 listopada 2014

Methrylis niezdezaktywowana (dezaktywowana) : Jaaaasne
A ty mocniej się postaraj z tym przywoływaniem. Zaśpiewaj np. "Ave Satan, przywołujemy cię! Mamy cukierki z galaretką!" - wtedy nie ma żadnej siły, która powstrzymałaby mnie od przybycia! 01 listopada 2014

Daily Wonderlife
Artykuły
Artykuły