Mam pistolet, dwa naboje i nas dwoje…
10 stycznia 2016
Film
Zeberdee | zeberdee | Tyson Chandler | corey jackson | Corey Jackson | Brae | Brae Young | tyson chandler | brae


Czy kochałeś kiedyś kogoś tak bardzo, że ledwo mogłeś oddychać? Wielka miłość, która pozwala doświadczać niewyobrażalnych dotąd emocji. Patrząc na siebie nawzajem, każde z nas zastanawia się, co myśli drugie. Każde z nas czeka na ten błysk w oku. Każde z nas wyostrza zmysły, by ujrzeć, by usłyszeć, by czuć jak najlepiej tę chwilę, by istnieć tylko dla siebie. Mia była idealna. Często przyłapywałem ją na tym, że patrzy na mnie tak, jakby mnie nigdy wcześniej nie widziała, zupełnie jakby chciała się mnie nauczyć. Kochała mnie, mimo mojego trudnego charakteru i cholernych paranoi. Chciałbym, żeby była tylko moja. Najchętniej zamknąłbym ją w klatce, bo kocham na nią patrzeć. To zazdrość czy chora wyobraźnia napełniona myślą, żeby mieć ją na wyłączność?
Bratnia dusza to ktoś, kto rozumie Cię lepiej niż ktokolwiek inny, kocha Cię bardziej niż ktokolwiek inny, będzie przy Tobie zawsze, bez względu na wszystko. Ona była moją bratnią duszą, więc dlaczego powiedziała, że odchodzi, zostawia mnie, że tak będzie lepiej dla nas obojga. Odchodzić dla czyjegoś dobra, to tak jakby komuś wbić sztylet w serce tłumacząc, że zimne ostrze załagodzi ból. Zapytała, czy zrobię coś żeby została. Udowodniła swoją wyższość jeszcze raz… Mówiąc, że Ci na czymś zależy, dajesz ludziom pistolet, który zostaje potem przystawiony do Twojej skroni. Zależało mi tylko na niej. Moglibyśmy po prostu popełnić samobójstwa w naszych głowach, by od nowa rozmawiać, od nowa patrzeć na siebie i być razem. Moglibyśmy zacząć od nowa. Moglibyśmy…

Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków: miłość, gniew, strach. Przeżyją tylko te, które nakarmimy. GNIEW. Wpadłem w szał. Jak mogła mnie tak potraktować. Dałbym jej wszystko. Sprzedałbym duszę diabłu. Bez niej jestem nikim. Dlaczego mi to robi? Kłóciliśmy się już setki razy. Często ode mnie obrywała. Nigdy nie uroniła ani jednej łzy. W przeciwieństwie do mnie. To ja płakałem. Ryczałem jak dziecko, bo jestem bestią. Tylko ona mnie rozumiała, potrafiła wesprzeć. Chciałem żeby była szczęśliwa, ale ze mną. Więc dlaczego teraz mi to robi? Za bardzo ją kocham, by mogła odejść…
Natłok myśli w mojej głowie. Stoimy twarzą w twarz, z każdego słowa spływa jad. Rzuciłem ją na ziemię. Nie panuję nad sobą. Stalowy nóż na jej tchawicy. Nie może oddychać, ale walczy do końca. Wolę żeby nie istniała, niż żyła obok mnie. Naćpany miłością, pijany własną nienawiścią próbuję złapać oddech, powiem "kocham Cię" ostatni raz.
Usiadłem na łóżku, przepraszałem, przysięgałem, płakałem nad jej ciałem ze świeżą krwią na rękach. Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez niej… Palę papierosa i patrzę w jej niewidzące oczy, myśląc, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy. Koniec raju po tej stronie. Miłość bowiem żąda odrobiny przyszłości, a my mieliśmy tylko chwilę.

Corey Jackson nie zwalnia tempa! Po lekkiej komedii z wątkiem gangsterskim, reżyser powraca z dramatem, który wzrusza już od pierwszych minut. Second Heartbeat to czwarty wyciskacz łez w dorobku reżysera. Jak on to robi? Najpierw rozśmiesza do łez, by po kilku miesiącach wzruszyć nas do bólu. Emocje, jakie przedstawia produkcja nie da się opisać żadnymi słowami. Do współpracy Corey zaprosił początkującą aktorkę Brae oraz swojego wieloletniego znajomego, rapera Zeberdee. Waszym zdaniem sprawdził się w roli? Niejeden aktor nie zdołałby ukazać tylu emocji. Oglądając Second Heartbeat nie sposób nie uronić choćby jednej łzy.

Oj, Corey, w niebywałym tempie z młodego wychowanka pary dwóch najznamienitszych reżyserów kina akcji wyrosłeś na pewnego siebie artystę, serwującego nam kino najwyższych lotów. Nie pamiętam, kiedy ostatnio podczas oglądania jakiegokolwiek filmu prześladowały mnie tak skrajnie odmienne emocje, w tym przypadku przede wszystkim względem Tylera. Z jednej strony Zeberdee, jako kochający mąż i ojciec, kompletnie nie pasuje do tej postaci, a z drugiej nie widziałabym w tej roli nikogo innego. Stworzył jedną z najlepszych kreacji aktorskich w dziejach, totalnie bym mu dała Oscara, gdyby to ode mnie zależało. Całe Second Heartbeat, jak i Twoje poprzednie produkcje zresztą, to niekończące się źródło pięknych cytatów, choćby to obecnie klasyczne już Mówiąc, że Ci na czymś zależy, dajesz ludziom pistolet, który zostaje potem przystawiony do Twojej skroni… Wgniotłeś mnie w fotel dosłownie i w przenośni, zatrudnij na przyszłość Lionela, bo jeszcze dojdzie do wniosku, że go nie lubisz czy coś i straci wiarę w swoją przystojną twarzyczkę, a tego byśmy nie chcieli, prawda? Zresztą po Tragedy For Art ma jakieś miliony fanek więcej, więc i Tobie to na dobre wyjdzie, ta dam.
Jestem fanką tego filmu. To takie piękne, ale jakże smutne! Myślę, że nieistotne jak bardzo chcielibyśmy temu zaprzeczyć, to tak naprawdę wszyscy poszukujemy prawdziwej miłości. Naszej drugiej połówki, która wypełni wszystkie dziury w sercu i te miejsca, które wymagają uzupełnienia. Kogoś, kto załata nasze rany. Ten film rewelacyjnie pokazuje, że nie zawsze dane jest na doczekać happy-endu i że nigdy nie możemy być pewni, kiedy obudzi się skrywany głęboko w duszy potwór. W końcu tak ciężko żyć tym z kimś, ale jeszcze gorzej bez tego kogoś. Genialne kreacje aktorskie, świetny soundtrack, rewelacyjna produkcja. Dobrze wiesz, że nie słodzę, jeśli coś mi się nie podoba. A to kurcze mi się autentycznie podoba. Nie jesteś już młodzikiem, jesteś już pełnoprawnym artystą, który wie czego chce i w jakim kierunku chce się poruszać. Czekam na kolejne filmy twojego autorstwa!
Albert Camus i Zbuku w jednym tekście… To połączenie aż boli :/
O tym, że jesteś genialnym reżyserem świadczy fakt, że chciałem ci użyczyć mojego głęboko skrywanego talentu aktorskiego. Nie gram w byle czym… Właściwie to nigdzie nie gram, ale trzeba przyznać, że nieźle mi to idzie. Brae jest urocza, ty jesteś zajebisty, idziemy na piwo?
Obejrzałem dość późno, wiesz, zbytnio nie miałem zasięgu i kontaktu ze światem przez ostatnie tygodnie. Właściwie to oglądałem ten film kilka razy i kurde… ty to umiesz człowieka skołować. Może i nie płakałem, ale byłem bliski płaczu, wagon chusteczek się nie przydał, bo wszystko zaparło mi dech i nie uroniłem ani łezki. Jestem pełen podziwu dla Ciebie, ale też Brae i Zeberdee - kto mógł pomyśleć, że stworzą na ekranie tak zgrany duet? Każdy ma w sobie bestię, Tyson to niesamowicie dobrze pokazał, świat filmu były jego, gdyby nie był taki leniwy… Mogę tylko winszować Ci takiego sukcesu i tak wspaniałej produkcji, Corey. Rób, płódź tego więcej, chcę oglądać takie perełki cały czas.
Huhuhuhu kolejny dramat
widzę, że wszyscy reżyserowie się rozszaleli z wyciskaczami łez
No ale kto się dziwi, że każdy lubi i ogląda z chęcią, przez co do kieszeni reżysera co nieco wpadnie groszy
Fabuła jak zwykle mnie wciągnęła, bo jakby inaczej, płakałem, płakałem i jeszcze raz płakałem, tak mnie wzruszyła
Obsada rewelacyjna, także produkcja na najwyższym poziomie
Czekam na kolejny film
Ty w sumie na pół etatu też mógłbyś pracować w tej spółce Opowiadaczy Patologicznie Miłosnych Historii Hope Peterson&KMK
Ogólnie to czuję się jak jakiś obcy z innej planety, bo jestem szczęśliwy i nie próbujemy się z żoną pozabijać (no dobra, próbujemy, ale nie wychodzi). Ogolnie to film pełen błyskotliwych przemyśleń, to o wilkach mocne, chociaż ja mam raczej obiboki a nie wilki. No i Brae - zdecydowane zjawisko, zwalające z nóg, jestem pod wrażeniem jej aktorskiego warsztatu! No i zdjęcia - posmak dla moich oczu. Bardzo, bardzo mi się podoba, zresztą jak wszystko, co wychodzi spod Twoich rąk!
Nigdy nie mogę pojąć tego, jak można ranić osobę, którą się kocha. Ehhh, to straszne i smutne i boli mnie to, że takie rzeczy naprawdę się dzieją. Miałam później takie rozterki po obejrzeniu tego filmu, że masakra. Po pierwsze Brae jest cudowna i pięknie gra, jestem całkowicie oczarowana jej twarzyczką, no a Zeberdee to już w ogóle klasa sama w sobie. Po drugie grafika bardzo ładna, po trzecie chciałabym oficjalnie wyznać, że jesteś genialny. Tak, Ty, Corey. W taki sposób to wszystko ogarnąć, żebym później nie umiała się pozbierać, gratulacje. A teraz idę sklejać swoje biedne serduszko, bo chyba się rozpadło na kawałki po takim zakończeniu.
ale dupencja z tej allegry bardzo mi się podoba ten noir klimat jak w jakimś flopie lany high by the beach z 2015 słaby bit ale w sumie kc go fajne plakaty allegra to dupencja
Ależ piękna grafika! Ale jeszcze piękniejsza jest ta cała historia! Aż przypomina mi się Love Forever Słonia. Jakież to okrutne, że rzeczywiście można być naćpanym miłością? Niby to pięknie brzmi, ale wszystkiego dotyczy zasada, że co za dużo, to niezdrowo. A narkotyk to narkotyk, nieważne, czy w postaci prochów czy uczucia. Tak czy siak wyniszcza człowieka i sprawia, że posuwa się do tak podłych i dramatycznych czynów. "Jeśli nie ze mną, to z nikim". I niby miłość to piękne uczucie! Ha! No, ale film naprawdę znakomity, jeden z lepszych, jakie się ostatnio ukazały!
Ogarnij się człowieku, jak mogłeś znowu mnie nie zatrudnić, po raz kolejny pierdziele, nie oglądam
Jak zobaczę twarz Zeberdee to już nie trzeba mnie więcej zachęcać, kupuje wszystko co choć trochę jest z nim związane
Stałeś się już dawno temu jednym z moich najnaj reżyserów! Chyba tylko na twoich filmach mam zwyczaj płakać z zachwytu.
Mi tekst z tym pistoletem osobiście wydał się dość płytki, ale to tylko moje zdanie. Poza tym, grafika to istne cudo. I to wcale nie za sprawą genialnych grafików, którzy się spisali, ale naprawdę perfekcyjnie dobranych aktorów. Bo patrzenie na nich to niemała przyjemność. Sama fabuła jest bardzo, bardzo ciekawa i ujmująca. Chyba dawno nie widziałam tak dobrej produkcji.





Czy kochałeś kiedyś kogoś tak bardzo, że ledwo mogłeś oddychać? Wielka miłość, która pozwala doświadczać niewyobrażalnych dotąd emocji. Patrząc na siebie nawzajem, każde z nas zastanawia się, co myśli drugie. Każde z nas czeka na ten błysk w oku. Każde z nas wyostrza zmysły, by ujrzeć, by usłyszeć, by czuć jak najlepiej tę chwilę, by istnieć tylko dla siebie. Mia była idealna. Często przyłapywałem ją na tym, że patrzy na mnie tak, jakby mnie nigdy wcześniej nie widziała, zupełnie jakby chciała się mnie nauczyć. Kochała mnie, mimo mojego trudnego charakteru i cholernych paranoi. Chciałbym, żeby była tylko moja. Najchętniej zamknąłbym ją w klatce, bo kocham na nią patrzeć. To zazdrość czy chora wyobraźnia napełniona myślą, żeby mieć ją na wyłączność?
Bratnia dusza to ktoś, kto rozumie Cię lepiej niż ktokolwiek inny, kocha Cię bardziej niż ktokolwiek inny, będzie przy Tobie zawsze, bez względu na wszystko. Ona była moją bratnią duszą, więc dlaczego powiedziała, że odchodzi, zostawia mnie, że tak będzie lepiej dla nas obojga. Odchodzić dla czyjegoś dobra, to tak jakby komuś wbić sztylet w serce tłumacząc, że zimne ostrze załagodzi ból. Zapytała, czy zrobię coś żeby została. Udowodniła swoją wyższość jeszcze raz… Mówiąc, że Ci na czymś zależy, dajesz ludziom pistolet, który zostaje potem przystawiony do Twojej skroni. Zależało mi tylko na niej. Moglibyśmy po prostu popełnić samobójstwa w naszych głowach, by od nowa rozmawiać, od nowa patrzeć na siebie i być razem. Moglibyśmy zacząć od nowa. Moglibyśmy…

Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków: miłość, gniew, strach. Przeżyją tylko te, które nakarmimy. GNIEW. Wpadłem w szał. Jak mogła mnie tak potraktować. Dałbym jej wszystko. Sprzedałbym duszę diabłu. Bez niej jestem nikim. Dlaczego mi to robi? Kłóciliśmy się już setki razy. Często ode mnie obrywała. Nigdy nie uroniła ani jednej łzy. W przeciwieństwie do mnie. To ja płakałem. Ryczałem jak dziecko, bo jestem bestią. Tylko ona mnie rozumiała, potrafiła wesprzeć. Chciałem żeby była szczęśliwa, ale ze mną. Więc dlaczego teraz mi to robi? Za bardzo ją kocham, by mogła odejść…
Natłok myśli w mojej głowie. Stoimy twarzą w twarz, z każdego słowa spływa jad. Rzuciłem ją na ziemię. Nie panuję nad sobą. Stalowy nóż na jej tchawicy. Nie może oddychać, ale walczy do końca. Wolę żeby nie istniała, niż żyła obok mnie. Naćpany miłością, pijany własną nienawiścią próbuję złapać oddech, powiem "kocham Cię" ostatni raz.
Usiadłem na łóżku, przepraszałem, przysięgałem, płakałem nad jej ciałem ze świeżą krwią na rękach. Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez niej… Palę papierosa i patrzę w jej niewidzące oczy, myśląc, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy. Koniec raju po tej stronie. Miłość bowiem żąda odrobiny przyszłości, a my mieliśmy tylko chwilę.

Corey Jackson nie zwalnia tempa! Po lekkiej komedii z wątkiem gangsterskim, reżyser powraca z dramatem, który wzrusza już od pierwszych minut. Second Heartbeat to czwarty wyciskacz łez w dorobku reżysera. Jak on to robi? Najpierw rozśmiesza do łez, by po kilku miesiącach wzruszyć nas do bólu. Emocje, jakie przedstawia produkcja nie da się opisać żadnymi słowami. Do współpracy Corey zaprosił początkującą aktorkę Brae oraz swojego wieloletniego znajomego, rapera Zeberdee. Waszym zdaniem sprawdził się w roli? Niejeden aktor nie zdołałby ukazać tylu emocji. Oglądając Second Heartbeat nie sposób nie uronić choćby jednej łzy.


















1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!






Methrylis niezdezaktywowana (dezaktywowana) : A ta słoniowa to była big true love? Jedynie Sick love
17 stycznia 2016


Methrylis niezdezaktywowana (dezaktywowana) : Która nawet w najmniejszym stopniu nie jest chora? ;> 17 stycznia 2016

Methrylis niezdezaktywowana (dezaktywowana) : No co ja zrobię, że tak mi się skojarzyło no
17 stycznia 2016



1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!





Daily Wonderlife
Artykuły
Artykuły