Powstanie festiwal filmowy spod szyldu Lumière!
19 lutego 2016
Plotki
artyzm | meisa kuroki | minji kim | ralph annakin | lumière magazine | lumière | lumière film festival
Kojarzycie może magazyn kinematograficzny Lumière, zapowiadany kilka lat temu przez Meisę Kuroki i Minji Kim? Wydanie pierwsze nigdy nie ujrzało światła dziennego z powodów nie podanych do informacji publicznej, naszym azjatyckim divom jednak zaczęło się ostatnio nudzić na nieoficjalnej emeryturze i postanowiły wskrzesić projekt. Nie do końca pewne jest, w jakich okolicznościach, ale zamieszany w to został Ralph Annakin, reżyser młodego pokolenia, wszystkim prawdopodobnie znany, zważywszy na fakt, że ostatnio wydał dwie docenione przez krytyków produkcje – Love You, Rita oraz Tragedy For Art, jeśli nie obejrzeliście, nadróbcie zaległości. 30-latek wyskoczył z ideą festiwalu dla niezależnych filmowców, której obie starsze panie przyklasnęły i zaproponowały patronat. Po godzinach namysłów, pomysł Ralpha ochrzczony został jako, uwaga, Lumière Film Festival! Jakże szalenie kreatywnie! Logo prezentujemy poniżej.

Wydarzenie ma odbyć się pod koniec bieżącego roku i mieć miejsce w L’Eden Théâtre we francuskim mieście La Ciotat, gdzie słynni bracia August i Louis zaprezentowali swój pierwszy obraz. Chcąc poznać więcej szczegółów, przekręciliśmy do samego organizatora, który swym spokojnym, wyważonym głosem, rzekł, co następuje.
Celem głównym LFF jest rozwój kultury kinematografii. Żyjemy w czasach, gdy na bieżąco jesteśmy zasypywani kolejnymi filmami, ich kontynuacjami i zapowiedziami, przez co coraz trudniej dopatrzyć się czegoś naprawdę wartościowego, zawierającego jakikolwiek przekaz czy przesłanie. Zamierzamy dać szansę wykazania się każdemu, niezależnie od statusu w środowisku, zachowując jednakowoż pewien poziom, oczywiście. Chęć przedstawienia swojego dzieła wyrazili dotąd zarówno cenieni reżyserzy, jak i początkujący wirtuozi kamery, dla których to dobry sposób na promocję nazwiska. (…) Spośród wszystkich zaprezentowanych obrazów, wybrany i symbolicznie nagrodzony (jesteśmy poważnymi artystami i nie dbamy o sprawy tak przyziemne, jak pieniądze, nieprawdaż?) zostanie jeden, który najlepiej oddał temat przewodni festiwalu. Jeżeli przedsięwzięcie okaże się sukcesywne, przewidziane zapewne będą kolejne edycje.
życzę powodzenia organizatorom w ogarnianiu tego wszystkiego, będzie ciężko, ale wierzę, że dadzą radę!
Omg, oczywiście, że byłabym zainteresowana, brakuje mi takich przedsięwzięć!
Nadal mam w pamięci MFF sprzed kilkudziesięciu lat. Jeśli im dorównają, to jestem jak najbardziej na tak!
Świetna idea, bardzo mi się podoba.
Fantastyczna idea, festiwali nigdy zbyt wiele!
Fajnie, że coś nowego powstaje. Może ktoś mnie w końcu doceni?
Charlotte Letitia Crosby chętnie by coś tam zaprezentowała, CZY MOJA KOLEŻANKA SIĘ NADA???
Jestem zbyt leniwy by zgłaszać swoją kandydaturę, ale taki festiwal to fajna rzecz
O właśnie takiego czegos brakowało
Jestem zaaa
Jestem zachwycona tym pomysłem i mam nadzieję, że za szybko nie zginie! I w razie czego chętnie wzięłabym udział



Kojarzycie może magazyn kinematograficzny Lumière, zapowiadany kilka lat temu przez Meisę Kuroki i Minji Kim? Wydanie pierwsze nigdy nie ujrzało światła dziennego z powodów nie podanych do informacji publicznej, naszym azjatyckim divom jednak zaczęło się ostatnio nudzić na nieoficjalnej emeryturze i postanowiły wskrzesić projekt. Nie do końca pewne jest, w jakich okolicznościach, ale zamieszany w to został Ralph Annakin, reżyser młodego pokolenia, wszystkim prawdopodobnie znany, zważywszy na fakt, że ostatnio wydał dwie docenione przez krytyków produkcje – Love You, Rita oraz Tragedy For Art, jeśli nie obejrzeliście, nadróbcie zaległości. 30-latek wyskoczył z ideą festiwalu dla niezależnych filmowców, której obie starsze panie przyklasnęły i zaproponowały patronat. Po godzinach namysłów, pomysł Ralpha ochrzczony został jako, uwaga, Lumière Film Festival! Jakże szalenie kreatywnie! Logo prezentujemy poniżej.

Wydarzenie ma odbyć się pod koniec bieżącego roku i mieć miejsce w L’Eden Théâtre we francuskim mieście La Ciotat, gdzie słynni bracia August i Louis zaprezentowali swój pierwszy obraz. Chcąc poznać więcej szczegółów, przekręciliśmy do samego organizatora, który swym spokojnym, wyważonym głosem, rzekł, co następuje.
Celem głównym LFF jest rozwój kultury kinematografii. Żyjemy w czasach, gdy na bieżąco jesteśmy zasypywani kolejnymi filmami, ich kontynuacjami i zapowiedziami, przez co coraz trudniej dopatrzyć się czegoś naprawdę wartościowego, zawierającego jakikolwiek przekaz czy przesłanie. Zamierzamy dać szansę wykazania się każdemu, niezależnie od statusu w środowisku, zachowując jednakowoż pewien poziom, oczywiście. Chęć przedstawienia swojego dzieła wyrazili dotąd zarówno cenieni reżyserzy, jak i początkujący wirtuozi kamery, dla których to dobry sposób na promocję nazwiska. (…) Spośród wszystkich zaprezentowanych obrazów, wybrany i symbolicznie nagrodzony (jesteśmy poważnymi artystami i nie dbamy o sprawy tak przyziemne, jak pieniądze, nieprawdaż?) zostanie jeden, który najlepiej oddał temat przewodni festiwalu. Jeżeli przedsięwzięcie okaże się sukcesywne, przewidziane zapewne będą kolejne edycje.
Co sądzicie o tym pomyśle? Bylibyście zainteresowani udziałem? No i czy doczekamy się premiery Lumière Magazine jeszcze w tym życiu?





Samantha Harris
: Pierwszy ujrzał światło dziennie (2037), to druga edycja się nie udała
21 lutego 2016



















Daily Wonderlife
Artykuły
Artykuły