wonderlife.pl - Zostań gwiazdą
GET READY FOR A PANDEMIC
Czas 19 lutego 2016 Kategoria Muzyka
Tagi debiut | album | rosja | pandora | virus | millie devereaux | phil nixon | pussy pendragon | raisa



 
avatar
 
Nie napiszę takiego konkretnego komentarza, jak Frida, ale postaram się. Ukazałaś stan umysłu swojego narodu w prawdopodobnie najtrafniejszy możliwy sposób. Powiem Ci w zaufaniu, że trochę cykałam się zabrać za słuchanie, dlatego też dopiero teraz tu jestem, no i nie myliłam się, bo już przy Dangerzone odpłynęłam w niebyt, przeistoczyłam się w śledzia w spirytusie, czy co Wy tam jadacie. Bardzo mnie cieszy, że wymyśliłaś własną, oryginalną alternatywę do wszelkich -landów, bo Raisoland nawet nie brzmi jakoś specjalnie wdzięcznie, poza tym idzie zwymiotować tymi krainami, wybaczcie, ludziki. Debiut niezaprzeczalnie efektowny, bardzo adekwatnie dobrani kolaboranci, a przy tym całe 80 minut materiału, jest czego słuchać w malignie. Skoro już przy tym jesteśmy, to przez to całe wpadanie na przedmioty połączonym ze śpiewaniem w jidysz wpadłam na lampę i rozwaliłam swój antyczny abażur, ale teraz jesteś bogatą Ruską, to mi odkupisz, hehe. Buziaczki.



avatar
 
chyba nawet nie mam odwagi zaprzeczyć temu stwierdzeniu, dlatego też absolutnie je potwierdzam! okładka jest świetna, zresztą no cała grafika mi się podoba, kciuk w górę *zabki* no i hm, faktycznie mnie od siebie uzależniłaś, ta płyta jest świetna, a bity Nixona to życie, co do tego pewnie nikt nie ma najmniejszych wątpliwości hehe <3 debiut pierwsza klasa, teraz trzymam tylko kciuki za dalsze sukcesy, bo po takim początku liczę na jakieś wielkie bum przy następnym krążku!



avatar
 
Uhuhuhu już mi się podoba :3 Przyznam szczerze, że podoba mi się język rosyjski, jest taki nooo…bardzo ciekawy, a szczególnie fajne są niektóre słowa *lol* Dlatego na wstępie piszę,że moim faworytem jest numer 8 i 16 <3 Ja tam nie mogę się pochwalić językiem ojczystym, bo chyba nie ma kanadyjskiego *lol* :( Także, no głosik masz niezwykle piękny, bardzo czystyyy i na następnym albumie chcę więcej piosenek po rosyjsku, ok? *adhd* Także, no graficzka jest megaaa, no i koncept bardzo mi się spodobał, bardzo fajny pomysł :D Debiut pierwsza klasa! Kc bardzo :3



avatar
 
Udany debiut i mam nadzieję, że podążysz za sławą i nie znikniesz tak szybko. Bo szkoda by było… A wirus i mnie dopadł. Popowa płyta przypadła mi do gustu! Trzymam kciuki za sukcesy!



avatar
 
Dobrze, że mam rosyjskie korzenie i czaję bardzo dobrze rosyjjskie wdzieki i osobowosc i jezyk. Jesteś taka autentyczna i taka neiziemsko super, że aż z wrazenia zrzuciłem z parapetu moją fav roslinkę, eh odkupujesz teraz :s Rosja to stan umysłu, byłem nam na terapii i teraz jestem jak słowianka, tyle że piekniejszy i bardziej męski. Nieważne. Czekam na Twoje dalsze wydawnictwa, bo to skradlo moje serce. xoxo z Londynu



avatar
 
Ej, faktycznie, włączyłam album i wszystkie objawy, co do jednego się sprawdziły! :O Nie rozumiem co prawda tych piosenek po rusku, ale tak fajnie brzmią, że nie muszę rozumieć o co chodzi, wystarczy że się mogę dobrze bawić. Chociaż jak czekałam na swoją kolej u lekarza, to ludzie się dziwnie patrzyli, jak słuchałam piosenek przez słuchawki, nie wiem czy powinnam to powtarzać, bo uznają mnie za wariatkę :C xD Fajnie, że w końcu wydałaś ten album, słucha się go świetnie, bawi się przy nim świetnie, no i ty brzmisz świetnie :D



avatar
 
Wirus z Rosji? Jakie to prawdziwe. *naughty* XDDDD Trochę się bałam słuchania tego przez te groźne i poważne ostrzeżenia, no ale jak to się mówi w krajach bliskich Rosji - juololo, także więc popędziłam do Zatoki Piratów i włamałam się na jakiś ruski statek, zdobyłam album i znowu obudziły się we mnie poważne obawy, więc sobie znowu przypomniałam moje motto życiowe i zabrałam się do słuchania. Koncept, grafika i cała zapowiedź to cudowne rzeczy, ale treść to ten sam problem co przy większości albumów takiego typu, że jest wtórna. Współpraca z Nixonem dobrze Ci wyszła, cudowne bity Ci wysmażył, ja się po prostu rozpływałam, czy to miało na celu ułatwić wirusowi opanowywanie słuchacza? Jeśli tak, to Ci się udało, a ja poczułam, co to Rosja! *iwil*



avatar
 
Kolejny super album, a ja nie wiem co powiedzieć, żeby się nie powtarzać, ech. :( Fajne hieroglifki, znaczy te rosyjskie znaczki. Nic z tego nie rozumiem, ale brzmi fajowsko. Debiut na high level, czy jakoś tak. Potwierdzasz, że Rosja to stan umysłu, ale w bardzo pozytywnym znaczeniu, bo przecież nie chciałbym Cię obrazić. Razem z Millie Deverere tworzycie gorący duet, jestem za. 8)



avatar
 
Całkiem miła niespodzianka ze wydałaś cover mnie i Moiry (Queens Of Fucking Everything) ^^' // a tak serio to rzeczywiście miła niespodzianka, ze ktos raz na jakis czas sie wysili zeby wymyślić cos naprawdę dobrego. Fajny koncept, fajna laska, fajne piosenki. Bardzo udany debiut ;)



avatar
 
Jak wirus z Rosji to na pewno wirus zombie. Zawsze to od nich leci xD xD Nie no, fajny album, fajny pomysł na niego. Ale nie sądzisz, że faktycznie powinno się to roznieść jak wirus? :P



avatar
 
Gurl, to jest tak dobre, że aż mnie zatkało :O serio, to chyba mój ulubiony debiut ever <3 czuję się zarażona, jeszcze tylko zmieniam obywatelstwo na rosyjskie i możemy zostać bff hihi :3



avatar
 
No, całe szczęście, że dałam się uzależnić! Jak takie choroby będą w przyszłości panować i żadne inne, byloby super! A na poważnie to znakomity debiut! I tak, Rosja to jest stan umysłu!