Lady Haly zaszyła się w Tanzanii?
21 stycznia 2017
Plotki
lady haly | mambo mynatt

Niedawno głośno było o nagłym pojednaniu Lady Haly z Mambo Mynatt na proteście w Nowym Jorku z okazji wyborów prezydenckich (PATRZ: Haly i Mambo łączą siły przeciwko Dumbowi!). Wszystko związane było z walką piosenkarek z poglądami nowego prezydenta USA, Donalda Dumba - ów prezydent otwarcie mówi o swojej nietolerancji rasowej i homofobii. Niedługo po wypowiedzi artystek skomentował on ich zachowanie na Birdie:
Jedne z najbardzuej przecenianych "gwiazd" muzyki postanowiły skomentować moją prezydenturę i postulaty, które chcę wprowadzić w życie. Szkoda, że nie potrafią myśleć obiektywnie. Wiele się zmieni i będą to dobre zmiany, tego też życzę ich karierom.
Zaraz po proteście, Haly wybrała się do środkowej Afryki, aby zasięgnąć opinii swojego czarnoskórego przyjaciela, Vincenta, która od lat mieszka w Tanzanii, ale pozostaje obywatelem Stanów Zjednoczonych.
Z naszych źródeł wiemy, że cała ta sytuacja zainspirowała ją do napisania nowych tekstów na następny album, który w pierwotnej wersji był gotowy w 90%. Odłożyła ona przygotowywany projekt na później żeby zwrócić uwagę świata na to co dzieje się na zachodzie.
Wiemy też, że artystka chce wydać long-play jak najszybciej, póki emocje jeszcze nie opadły, ale wytwórnia Six Star Records nie jest zachwycona konceptem co sprawia, że Valentine nie ma zielonego światła na wydanie płyty.
Przyjaciółka gwazdy powiedziała nam:
Wytwórnia nie akceptuje mieszania się w politykę przez Lady Haly. Uważają, że jest to zbyteczne i może przysporzyć wiele problemów. Megan zawsze walczyła o swobodę artystyczną i była zachwycona ze współpracy z wytórnią, która wreszcie jej na to pozwala. Niestety po komercyjnym sukcesie HALYNY naciskają oni aby dalej szła w tym kierunku, czego na pewno nie zrobi bo ma ciągłą potrzebę rozwoju. Zobaczymy jak potoczy się ta sytuacja bo czuję, że żadna ze stron nie ustąpi
Udało nam się też złapać Haly na John F. Kennedy International Airport po powrocie z Tanzanii, powiedziała ona tylko tajemniczo:
Album jest już gotowy, możecię się go spodziewać niedługo.
Czemu nie San Escobar? No i też jestem za tym, żeby się nie mieszała. To tak debilny temat, że po co strzępić sobie jęzor?
Niech nagrywa płyty o tym, co jej się podoba. Ja osobiście czekam na longplay z niecierpliwością!
Dla mnie powinna się zająć tym, w czym jest najlepsza czyli muzyką, a nie mieszać się w politykę
A ja jestem ciekawa efektów końcowych !
Ja tam nienawidzę polityki, więc nie jestem za tym, aby mieszać ją do show-biznesu, no ale zrobi co zechce
DOBRZE, że Blo$$om w tym czasie bardzo starała się o wyższe oceny w Next Step… Czarnoskóry przyjaciel zwykle służy do czegoś innego niż dawania rad.
Niech robi to, co czuje, a nie to, co wytwórnia wyznacza! Osobiście liczę na album związany z polityką, może on zrzuci klapki z oczu fanów mr Dumba…
A niech robi to co uważa za słuszne.. Nie widzę nic złego w mieszaniu się w polityce; bądźmy szczerzy Haly,to Haly i ona zawsze musi postawić na swoim i to czego ona chce tak zazwyczaj jest i będzie
A co do albumu to rzecz jasna że już doczekać się nie mogę
Jak dla mnie jak najbardziej powinna się mieszać w politykę, bo to ważna część życia i należy o tym mówić!
nikt nie powinien mieszac sie w polityke szczegolnie dumb




Niedawno głośno było o nagłym pojednaniu Lady Haly z Mambo Mynatt na proteście w Nowym Jorku z okazji wyborów prezydenckich (PATRZ: Haly i Mambo łączą siły przeciwko Dumbowi!). Wszystko związane było z walką piosenkarek z poglądami nowego prezydenta USA, Donalda Dumba - ów prezydent otwarcie mówi o swojej nietolerancji rasowej i homofobii. Niedługo po wypowiedzi artystek skomentował on ich zachowanie na Birdie:
Jedne z najbardzuej przecenianych "gwiazd" muzyki postanowiły skomentować moją prezydenturę i postulaty, które chcę wprowadzić w życie. Szkoda, że nie potrafią myśleć obiektywnie. Wiele się zmieni i będą to dobre zmiany, tego też życzę ich karierom.
Zaraz po proteście, Haly wybrała się do środkowej Afryki, aby zasięgnąć opinii swojego czarnoskórego przyjaciela, Vincenta, która od lat mieszka w Tanzanii, ale pozostaje obywatelem Stanów Zjednoczonych.
Z naszych źródeł wiemy, że cała ta sytuacja zainspirowała ją do napisania nowych tekstów na następny album, który w pierwotnej wersji był gotowy w 90%. Odłożyła ona przygotowywany projekt na później żeby zwrócić uwagę świata na to co dzieje się na zachodzie.
Wiemy też, że artystka chce wydać long-play jak najszybciej, póki emocje jeszcze nie opadły, ale wytwórnia Six Star Records nie jest zachwycona konceptem co sprawia, że Valentine nie ma zielonego światła na wydanie płyty.
Przyjaciółka gwazdy powiedziała nam:
Wytwórnia nie akceptuje mieszania się w politykę przez Lady Haly. Uważają, że jest to zbyteczne i może przysporzyć wiele problemów. Megan zawsze walczyła o swobodę artystyczną i była zachwycona ze współpracy z wytórnią, która wreszcie jej na to pozwala. Niestety po komercyjnym sukcesie HALYNY naciskają oni aby dalej szła w tym kierunku, czego na pewno nie zrobi bo ma ciągłą potrzebę rozwoju. Zobaczymy jak potoczy się ta sytuacja bo czuję, że żadna ze stron nie ustąpi
Udało nam się też złapać Haly na John F. Kennedy International Airport po powrocie z Tanzanii, powiedziała ona tylko tajemniczo:
Album jest już gotowy, możecię się go spodziewać niedługo.
Co o tym myślicie? Czy Haly faktycznie nie powinna mieszać się w politykę?

















Daily Wonderlife
Artykuły
Artykuły