wonderlife.pl - Zostań gwiazdą
VENJIX MOVIES: GRAND OPENING
Czas 07 marca 2020 Kategoria Film
Tagi thayer heyerdahl | harley hill | maisie | giovana | hyun-dai | serena sky | cara c | fanny | valerie von rose | mel miller | tenaya | tessa ross | areumi | doubletrouble | angelo coste | rosie rhodes | mylo wallance

Pięć. Cztery. Trzy. Dwa. Jeden.


VALERIE: Witamy serdecznie wszystkich zgromadzonych. Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszymy, że możemy Was tutaj dzisiaj gościć.
TENAYA: Pracowałyśmy nad tym wybitnie długo, wylało się mnóstwo potu, krwi i łez… no okej, krwi nie. Ale pozostałe pojawiały się bardzo często. Udało nam się jednak doprowadzić ten projekt do końca. Tak więc, w dniu dzisiejszym dumnie prezentujemy…
RAZEM: VENJIX MOVIES.
VALERIE: Idea powstała dość niedawno, kiedy zaczęłyśmy prace nad BLUE. Na początku luźny pomysł dzięki wsparciu naszych rodzin i przyjaciół rozwinął się w coś poważnego. Nigdy nie odwdzięczymy się za tę całą pomoc - zarówno w uruchomieniu Venjix, jak i przygotowaniu tego eventu. Ale do podziękowań przejdziemy później. Tymczasem na scenę zapraszamy Carę C, która podobnie jak kilka innych gwiazd zgodziła się na uświetnienie tej uroczystości swoim wspaniałym wokalem!



Scenę spowija mrok. Początkowy widok z kamer pada na kilka tancerek ubranych w czarne kostiumy, które wykonują nieskomplikowaną, ale miłą dla oczu choreografię do instrumentalnej wersji utworu ON YO MIND, lead singla z debiutanckiej płyty Cary C, 19. Po chwili dołącza do nich Brytyjka, która stojąc koło nich, śpiewa pierwszą zwrotkę i refren utworu. Potem tancerki opuszczają piosenkarkę, która wita się z widownią i w tym czasie dostaje statyw, na którym stawia mikrofon. Po chwili zaczyna wykonywać jeden z największych przebojów, z drugiej płyty, a mianowicie SELF-SABOTAGE. Tutaj podobnie, jak wcześniej, wykonuje tylko pierwszą zwrotkę i refren. Widać, że piosenka jest dla dziewczyny bardzo wzruszająca, bowiem momentami było widać załamanie głosu spowodowane powstrzymywaniem się od płaczu. Po chwili jednak do wokalistki powróciły tancerki i rozpoczął się utwór I PROMISE I LIE, lead singiel z drugiej płyty. Tym razem do tancerek przyłączyła się Cara, która zaprezentowała widowni to, czego nauczyła się podczas programu Next Step i razem wykonały dość skomplikowany układ taneczny. Po wykonaniu utworu Brytyjka podziękowała publiczności i zeszła ze sceny.

VALERIE: Dziękujemy Cara, to było świetne! Widać, że w krwi tej dziewczyny płynie niesamowity talent. Jak to dobrze, że udało nam się ją ubłagać, co nie, Teeny?
TENAYA: Przesadzasz, Val. To wcale nie było błaganie, tylko czek na odpowiednią kwotę *śmiech*. W każdym razie! Nie był to ostatni występ tego wieczoru. Najpierw jednak zapraszamy Was na premierę RUN/HIDE. Zaraz po tym wystąpi dla Was Serena Sky, żeby Wasze uszy mogły trochę odpocząć przed tym, jak zaczniemy bez końca nawijać…

*Valerie i Tenaya schodzą ze sceny, a za nimi wysuwa się ekran kinowy. Światła na sali przygasają.*


biegnij. ukryj się. biegnij. ukryj się. biegnij. ukryj się.


Witaj, Użytkowniku 17359. Aby rozpocząć grę, użyj żetonu.

Kenneth (Mylo Wallance) znalazł tajemniczy automat w swoim ulubionym salonie gier. Brak zainteresowania wokół nowej zabawki mocno go zdziwił – akurat w tym konkretnym miejscu nowe automaty zawsze były oblegane. Nie planował jednak narzekać. W końcu osoba, która grała na jakiejś maszynie jako pierwsza, zawsze cieszyła się tu wyjątkowym szacunkiem. Wyjątkowo zadowolony z siebie podszedł do maszyny, mrugającej zachęcająco do niego zielonym napisem i rzucił niedbale swoją bluzę na urządzenie, wpatrując się w ekran. Użytkownik 17359. Chłopak niewiele myśląc, wrzucił żeton i przygotował się do gry.

Nikt nie zauważył, kiedy Kenneth zniknął, a jego bluza łagodnie opadła na ziemię.


Witaj, Użytkowniku 17359. Aby rozpocząć grę, wciśnij Enter

Risa (Areumi) dostała płytę z grą pocztą w dniu urodzin, z zaadresowaną do niej kartką z najlepszymi życzeniami. Na kopercie nie było adresu nadawcy, jednak to nie zdziwiło ani nie wystraszyło nastolatki. Uwielbiała gry zbyt mocno, by zauważyć, że coś może być nie tak. Ledwo wysiedziała na swoim własnym przyjęciu, bo jej myśli zaprzątało tylko wypróbowanie nowej gry. Kiedy w końcu goście poszli, Risa podekscytowana pobiegła do swojego pokoju. Usiadła na łóżku i chwyciła swojego laptopa, drżącymi dłońmi wkładając do napędu płytę. Witaj, użytkowniku 17359. Jak uroczo!

Laptop Risy spadł z jej łóżka, a ekran wygasł.


Witaj, Użytkowniku 17359. Aby rozpocząć grę, podaj hasło.

Silvian (Angelo Coste) znalazł grę na skradzionym kilka dni wcześniej komputerze. Hasło. Nie miał pomysłu, co mogłoby nim być, ale ta gra zaintrygowała go za mocno, by nad tym nie myślał. Tchnięty pierwszą myślą przeszukał torbę, w której był sprzęt i znalazł małą karteczkę z nabazgrolonymi cyframi 17359 i ciągiem znaków pod spodem. Czyli to musi być hasło. Silvian niecierpliwie przepisał je do okienka w grze, a ekran zaczął się zmieniać. Hasło prawidłowe, użytkowniku 17359. To jedziemy!

Pomięta żółta karteczka sturlała się na podłogę.


Witaj, Użytkowniku 17359. Aby rozpocząć grę, wpisz kod otrzymany od innego gracza.

Laurel (Mel Miller) link do pobrania gry otrzymała od swojego najbliższego przyjaciela, wraz z kodem referencyjnym. Dziewczyna co prawda nie była fanką gier survivalowych – a na taką jej to wyglądało – ale już wcześniej wymieniali się rekomendacjami gier i przyjaciel idealnie znał jej gust, więc pewnie i to jej się spodoba. Po zainstalowaniu przywitał ją ekran proszący o kod. Czyli to pewnie ten numer referencyjny. Użytkownik 17359. Ciekawe, czy to jakaś z góry narzucona nazwa, czy będzie ją mogła potem zmienić. Nie uśmiechało jej się bycie ciągiem cyfr. Laurel założyła słuchawki i przepisała wysłany jej przez przyjaciela numer.

Słuchawki upadły na biurko, a pałąk się potrzaskał.


Witaj, Użytkowniku 17359. Aby rozpocząć grę, uzupełnij swój profil.

Dastian (Thayer Heyerdahl) grę kupił tanio w mało kojarzonym sklepie internetowym. Zrobił to z czystej ciekawości, nawet nie czytając opisu – skusiła go niska cena. Ale wyglądało to na typową survivalową przygodówkę, czyli mogło mu się spodobać. A zresztą kosztowało niecałego dolara, więc nawet jeśli okaże się kompletną chałą, nie stracił wcale tak dużo. Witaj, użytkowniku 17359. Profil? No okej, pierwszy raz spotykał się z czymś takim, ale może to po prostu personalizowało rozgrywkę? Szybko wypełnił wszystkie rubryki i nacisnął enter.

Krzesło stojące przy biurku okręciło się kilkukrotnie, nagle pozbawione obciążenia.


Witaj, Użytkowniku 17359. Aby rozpocząć grę, potwierdź, że masz ukończone 18 lat.

Rebecca (Maisie) po raz kolejny zakradła się w nocy do pokoju starszej siostry, żeby w czasie jej snu pograć na jej komputerze. Miała zawsze lepsze i ciekawsze gry niż te, które kupowali rodzice dla niej. Ikonka opisana nazwą Run/Hide wydawała się być nowa, Rebecca nigdy nie widziała tej gry u siostry. Tym bardziej była nią zainteresowana. Uruchomiła grę i skupiła się na ekranie. Witaj, użytkowniku 17359. Potwierdzanie wieku? Cóż za żałosna praktyka. I jak niby mają zamiar to sprawdzić? Oczywiście, że ukończyła osiemnaście lat.

Siostrę dziewczyny wyrwał ze snu urywany krzyk nastolatki. Jej pokój jednak był pusty.





Witaj, Użytkowniku 17359. Gotowy na rozpoczęcie gry?

Annie (Rosie Rhodes) uruchomiła Run/Hide i zaśmiała się radośnie na widok komunikatu, który się wyświetlił. Idealnie, załadowało się wszystkie sześć awatarów! Można rozpocząć grę. Dziewczynka zatarła dłonie i zachichotała, po czym nacisnęła start, przechodząc do ekranu wyboru złoczyńcy. Hm, raczej pójdzie klasycznie. Azara (Tessa Ross) i Kori (Hyun-Dai). Nimi zawsze grało się najfajniej, bo mieli najlepsze kombinacje zabójczych ruchów. A nowe awatary wydawały się być trudnymi, zróżnicowanymi przeciwnikami. Ta rozgrywka zapowiadała się naprawdę ciekawie! Nawet nie chciała grać na kodach. To byłoby tylko psucie zabawy. Ale najpierw trzeba powiedzieć awatarom, o co chodzi! Są tacy biedni i zdezorientowani. Dziewczynka założyła słuchawki i znowu wybuchnęła śmiechem.



Awatarze pierwszy. Trafiłeś tu przez swoją pychę. Chciałeś zabawy, chciałeś błyszczeć? To będziesz to miał! Awatarze drugi. Jesteś nieostrożna i przyszło ci zapłacić za to karę. Rodzice nie nauczyli cię, że prezenty od nieznajomych należy traktować ostrożnie? Awatarze trzeci… Uznajmy, że to twoja kara za kradzież. Nie ma co się rozgadywać. Awatarze czwarty, będę szczera, to nie ty miałaś tu trafić, tylko twój przyjaciel. Ale skoro już wiesz, w czym rzecz, nie mogę pozwolić ci przeżyć! Awatarze piąty, pamiętaj tylko, że oszczędności nie zawsze prowadzą do dobrych zakończeń. I awatar szósty… Kłamstwo, nie tylko w stosunku do gry, ale i do własnej rodziny, zawsze ma krótkie nogi. Ale co ja będę gadać. Pora zacząć zabawę!

Jako pierwszy zginął Dastian. Azara jednym uderzeniem rzuciła go na ceglaną ścianę, z radosnym uśmiechem obserwując jak ciało chłopaka łamie się niczym plastikowa laleczka. Jeden awatar wyeliminowany, zostało pięć – teraz już niestety nieco mądrzejszych. Ale to tylko czyniło grę przyjemniejszą!

Laurel była drugą ofiarą, zginęła niemal w tym samym czasie, co Dastian. Kori zmanipulował Risę, sprawiając, że to nastolatka nacisnęła na spust, nie on. Zaraz potem, nie chcąc odbierać sobie zabawy – a tym bardziej zostawiać jej Azarze, z którą poniekąd rywalizował – sam pozbył się Risy, zrzucając ją z dachu budynku. Trzy awatary wyrzucone z gry. Zostały trzy.

Kenneth… właściwie wyeliminował się sam. Popisując się przed Rebeccą (pod pretekstem chronienia jej przed Azarą i Korim) naraził się na porażenie prądem, którego niestety nie przeżył. Sama Rebecca zginęła chwilę po nim, próbując go ratować, niestety – i ona oberwała prądem. Został jeden awatar. Silvian.

Jemu jednak udało się przeżyć i opuścić grę. Nadal jednak obawia się o swoje życie, pamiętając słowa małej Annie.

Well, now that you know – I can’t let you live.

*na ekranie zaraz po filmie wyświetla się wizualizacja, a ubrani na czarno statyści dyskretnie wnoszą mikrofony*




Cała scena pogrążona jest w mroku, a po chwili zaczynają wydobywać się kłęby białego, gęstego dymu. W oddali słychać pojedyncze akordy cichej melodii, gdy nagle zostaje włączony pojedynczy reflektor. Czerwone światło, rozbłyskuje na środku sceny, a po chwili pojawia się na niej Serena Sky. Cicha muzyka zostaje zastąpiona pierwszymi tonami utworu Baby, I Feel Crazy, który wokalistka zaczyna wykonywać samotnie. Wszystkie reflektory zostają włączone i rozświetlają całą estradę, gdy pojawia się grupa tancerzy i tancerek, która natychmiast otacza Serenę i wykonuje dookoła niej rytmiczny układ choreograficzny. Sky podchodzi bliżej krańca sceny i śpiewa refren utworu wprost do publiczności. Gdy kawałek powoli dobiega końca wokalistka przechadza się pomiędzy swoimi tancerzami, którzy ustawiają się dookoła niej i po chwili unoszą ją nad ziemię. Następnie Serena zapowiada medley dotąd niepublikowanych utworów - So Bad & Few Mistakes, które znajdą się na jej debiutanckim albumie. Podczas wykonywania szybkich kawałków, Sky kokieteryjnie tańczy wraz ze swoimi tancerkami. Gdy jej występ dobiega końca, grupa taneczna pierwsza opuszcza scenę, a wokalistka dziękuje za entuzjastyczne przyjęcie i kłania się publiczności. Następnie znika, w kłębach unoszącego się dymu.

*Serena schodzi ze sceny, mijając się z Valerie i Tenayą. Obie ją przytulają, po czym podchodzą do swoich mikrofonów*


VALERIE: Serena, dziękujemy Ci serdecznie, byłaś świetna! A teraz, tak jak obiecałyśmy, trochę nas teraz posłuchacie, bo chcemy wszystkim podziękować…
TENAYA: Ja przede wszystkim chciałam podziękować Valerie. Zawsze chciałam móc mieć swój udział w produkcji filmów, a dzięki niej udało mi się to w trzystu procentach. A teraz oddaję głos Val, zanim będę mieć drobne ogłoszonko…
VALERIE: Przede wszystkim chciałam podziękować naszej szóstce graczy. Mylo, Areumi, Angelo, Mel, Thayer, Rachel. Dla części z Was były to pierwsze role, ale spisaliście się fenomenalnie. Oddaliście esencję tego filmu w stu procentach… nawet, jeśli tylko jedna z postaci przeżyła. Niezmiernie się cieszę, że mogłyśmy z Wami współpracować, bo to była najlepsza decyzja.
TENAYA: Nie zapomnij o naszych czarnych charakterach!
VALERIE: Jakże bym śmiała! Tesso, Daewon… Dziękuję Wam. Dobrze zagrać złoczyńcę to sztuka, która Wam udała się perfekcyjnie. I Rosie… Tobie, skarbie, chcę podziękować osobno. Rola Annie, pomimo tego, że nie była duża, nie była też łatwa. Długo szukałam odpowiedniej młodej aktorki i trafiłam idealnie. Dziękuję Ci za idealne oddanie mojej wizji na małego złoczyńcę. No i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkamy się na planie, bo jest w Tobie niesamowity talent, który musisz pokazać światu!
TENAYA: Dobra, to ja się porozpływam nad ścieżką dźwiękową…

*na ekranie pojawia się grafika, z głośników natomiast zaczyna grać piosenka tytułowa filmu*


TENAYA: Giovana, Harley, Wasze talenty są znane światu od bardzo dawna, więc tylko powiem, że idealnie dopełniłyście ten film. Ale nie ma się co dziwić, w końcu to ja podsunęłam Val Wasze kandydatury… A mam nosa do takich spraw. Jesteście świetne, dziewczyny, i to był zaszczyt słyszeć Was w naszym filmie! Chcę jednak trochę więcej uwagi poświęcić wyborowi Val. Przyznam się, że byłam sceptyczna, kiedy powiedziała mi, że to właśnie DOUBLETROUBLE stworzą motyw przewodni filmu, ale kiedy pierwszy raz puściła mi tę piosenkę… wow. Maddie, Morgan, spisaliście się na medal. Już nigdy więcej nie będę kwestionować wyborów Von Rose.
VALERIE: Dzięki. To teraz, Teeny, pochwal się państwu swoim ogłoszenie. Potem jeszcze kilka słów ode mnie i na zakończenie wystąpi dla Was Fanny.
TENAYA: A więc! Jak wiecie, albo i nie wiecie, moi rodzice są obecnie właścicielami marki Power Rangers i pierwotne plany były takie, że przejmę po nich interes. I owszem, zrobię to, ale niedługo. Od kolejnego sezonu, zaplanowanego na przyszły rok, marka Power Rangers stanie się częścią Venjix *urwała, żeby pozwolić wybrzmieć oklaskom*, a moi rodzice będą czuwać nad tym tak długo, jak tylko pozwoli im zdrowie. Oby jak najdłużej. A potem wszystko płynnie przejdzie do nas.
VALERIE: I tą informacją kończymy dzisiejszy wieczór. Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję. Aktorom, twórcom ścieżki dźwiękowej i wszystkim, którzy zechcieli przyjść i posłuchać jak ja i Teeny nawijamy. No i ostatnia informacja – kolejny film pojawi się już niedługo! I może, a może nie, tym razem poszłyśmy z Tenayą w inny gatunek… W końcu życie jest zbyt nudne, żeby się zamykać, chociaż fakt faktem, docelowo skupiamy się na fantasy i horrorach.
TENAYA: A teraz zapraszamy na scenę Fanny! Wspaniałe zamknięcie, prawda?

*dziewczęta w burzy oklasków schodzą ze sceny*


Zapalają się czerwone światła, a zespół na scenie zaczyna grać nikomu jeszcze nieznane pop-rockowe brzmienie. Publika jest trzymana w niepewności jeszcze przez chwilę, dopóki na ekranie nie zaczynają pojawiać się fotografie małej, czarnowłosej dziewczynki w różnym wieku oraz różnych miejscach – w paryskim Disneylandzie, na piaszczystej plaży, przed Muzeum Sztuki w Zurychu, na zatłoczonym lotnisku w Szanghaju oraz przy Murze Chińskim. Niespodziewanie wszystko gaśnie, a muzyka ustaje. Po kilku sekundach jednak światła gwałtownie rozbłyskują na niebiesko, a na scenę wchodzi Fanny ubrana w czarno-czerwony garnitur w towarzystwie mocnych uderzeń perkusji. Dziewczyna wita się z widownią, po czym szybko przechodzi do dynamicznej piosenki Inbetween Two Worlds (两个世界), która jest wykonywana po raz pierwszy i to w dwóch językach – z tekstu dowiadujemy się o zmaganiach kobiety, która już od narodzin tkwi zawieszona pomiędzy dwoma światami, reprezentowanymi przez kulturę europejską i azjatycką. W pewnym momencie Fanny rozpina swoją marynarkę i ukazuje czarny biustonosz, co rozpoczyna jej nieskomplikowany układ taneczny. Na ekranie pojawia się ogromny napis Call Me 林法妮, który jest tytułem jej zbliżającego się, debiutanckiego albumu i nawiązuje do chińskiego imienia wokalistki. Światła ponownie zmieniają kolory, kiedy piosenkarka przechodzi do kolejnej premierowej piosenki Girl With The Pearl, w której tym razem opowiada o tym, że jako mała dziewczynka nigdy nie mogła zdecydować się na marzenia o karierze w jednym zawodzie i teraz – jako jako dorosła kobieta – zrozumiała, że może być tym kim tylko zapragnie. Występ zostaje podsumowany utworem Keep Running, który jak dotąd znaliśmy jedynie z krótkiego teasera. Fanny wykonuje do niego kolejną choreografię podczas wielobarwnych, dynamicznych świateł, po czym dziękuje fanom i schodzi ze sceny machając publiczności.

_______________________________________________________________



 
avatar
 
Cieszę się niesamowicie, że miałem szansę być częścią tego projektu! Mam nadzieję, że to nie był nasz ostatni raz i spotkamy się jeszcze wielokrotnie na planie! wszystko wyszło perfekcyjnie! Z pewnością wydarzenie, które pozostawi niezatarte wspomnienia <3



avatar
 
Woahhh, to naprawdę mocne wejście na salony! Bardzo mnie cieszy fakt, że ostatnimi czasy świat kinematografii przeżywa renesans, oby utrzymał się on jak najdłużej, no i też żeby i mi udało się gdzieś znowu zagrać, polecam się, hehe. Doceniam wysiłek, który włożyłyście w powstanie tego projektu, z pewnością opłacało się, bo efekt końcowy jest fenomenalny. Run/Hide to jedna z najciekawszych produkcji, jakie miały szansę wejść na ekrany kin. Intrygujący, uczący, podtrzymujący w napięciu. Podoba mi się też fakt zatrudnienia w większości nowych twarzy. To serio odświeżające, zwłaszcza, że w wielu innych produkcjach występują ciągle ci sami aktorzy… Tutaj wszyscy sobie poradzili świetnie, nie jestem w stanie wyróżnić nikogo, każdy dał z siebie wszystko. Co za utalentowane pokolenie! To samo w kwestii ścieżki dźwiękowej czy występów. Także generalnie, dziewczyny, odwalilyście kawał naprawde dobrej roboty. Oby kariera Venjix nie skończyła się na jednej produkcji, trzymam za to kciuki i z niecierpliwością wyczekuję kolejnej premiery! :*



avatar
 
to był superwieczór, supersfilm, bawiłam się świetnie i życzę venjix wszystkiego najlepszego! ;3



avatar
 
Ale się śmieję z tego, że Thayer grał tego najgłupszego i zginął pierwszy, trafiłyście w dziesiątkę, naprawdę, nikt by nie wypadł w tej roli tak naturalnie jak on, serio :) XD Film bardzo mi się podobał, a skoro jeden z bohaterów przeżył, to liczę na jakąś kontynuację! Jestem pod wrażeniem gry aktorskiej każdego z zaangażowanych aktorów, nawet mojego brata, który bardzo efektownie roztrzaskał się na ścianie. Całe wydarzenie było niesamowite, występ Cary skradł moje serduszko, chociaż Serena i Fanny również wypadły zjawiskowo. Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy włożonej w ten event, jeśli w każdą premierę będziecie wkładały tyle serca, to biję pokłony <3 Liczę na jakąś współpracę w przyszłości, to byłby dla mnie zaszczyt!

avatar
Thayer Heyerdahl : bo jestem dobrym aktorem a nie 08 marca 2020
avatar
Mia Heyerdahl : ty się w rolę idioty nie musiałeś angażowac nawet, samo przyszło 08 marca 2020
avatar
Mia Heyerdahl : w sensie tak, masz talent 08 marca 2020
avatar
Thayer Heyerdahl : pozwę cię kiedyś, dzieciaku, obiecuję 08 marca 2020
avatar
Mia Heyerdahl : dobra, czekam 08 marca 2020


avatar
 
Ten film to po prostu jakieś… wow. Gra, do której dostajesz się by zapłacić za swoje kary? I Annie, która dyktuje przebieg całej rozgrywki i pełni formę kata? Początkowo myślałam, że będą to takie trochę hardkorowe simsy, ale zamiast tego mamy widowisko, nawiązujące do Sądu Ostatecznego - choć przyznam, w dość ekstremalnym wydaniu. Raczej w biblijnym uniwersum nikt nie dostaje prądem za pychę czy kłamstwo. W każdym razie jestem pod wrażeniem tego w jaki świat nas wprowadziłyście. Przy okazji, samo wydarzenie premiery zdecydowanie dyktuje nowe standardy świecie filmu - to nie było tylko zwykłe odtworzenie filmu po raz pierwszy, lecz prawdziwe show z wieloma osobami zaangażowanymi w ten projekt. Do tego - stałam się jego częścią! Bardzo dziękuję za możliwość występu z materiałem ze swojego debiutanckiego krążka, na pewno nie zapomnę tego doświadczenia na długo <3



avatar
 
co za cudo <3