DEADLY TANGO – OFFICIAL OPENING NIGHT
18 marca 2022
Film
horus | freja | hero | dorian | lorelei | destiny | lex banger | damin | lottie vaughn | maymoony | trina | taesung | daeshi | chulmin | azazel | jiangsu | subin | keldeo | aiden pearce | bentley burton | kuni



"Co byś zrobił, gdyby stał się cud i moglibyśmy stąd odejść jutro rano, by rozpocząć wszystko od nowa? Czyści. Bez żadnej przeszłości, przez nikogo nie ścigani…"
Mrok w sali kinowej powoli rozprasza się pod wpływem strumieni wyraźnych świateł reflektorów. Po głośnym aplauzie zgromadzona rzesza przez następne kilka minut wymienia się szeptami na temat odświeżonej wersji "Bonnie i Clyde'a", której premierowy pokaz właśnie dobiegł końca. Krytycy zaskakują zgodnym werdyktem – to najlepszy film tego roku (Applause #1). I chociaż aspekty takie jak zniewalająca ścieżka dźwiękowa bądź spoiście poprowadzona fabuła z pewnością przyczyniły się do tego osądu, tak tym co w rzeczywistości wyróżnia ów produkcję na tle innych jest obecność "złotego małżeństwa" w rolach głównych, która z marszu skazuje każdy twór na niebywały sukces (Cherry on Top). Jednak nie zawsze tak było. Brian (Subin) i Grace (Maymoony) Kang na swoją renomę pracowali latami, a fakt posiadania przez nich koreańskich korzeni wcale nie pomagał w zaistnieniu na amerykańskim rynku. Z powodzeniem sięgnęli szczytu dopiero w momencie, gdy stali się jednością.
Bo ludzie kochają ich razem i tylko razem. Brian nie istnieje bez Grace, a ona nie istnieje bez niego. Nadto ci sami wielbieni przez świat kochankowie po kryjomu wzajemnie pałają do siebie nienawiścią, co od lat sprytnie ukrywają przed kamerami (Love Charade).
Poznali się ponad dekadę temu na planie najnowszej komedii romantycznej wówczas wschodzącego producenta Simona Halla (Hochu), który obecnie jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych ludzi w swym fachu. Samotność, wspólna pasja do aktorstwa oraz ogromna chęć zdobycia uznania połączyła Briana i Grace, a wkrótce również otworzyła im drzwi do spełnienia marzeń. Coraz częściej występowali wspólnie w filmach, aż w końcu nie było dnia, w którym nie widzieliby się na jednym planie (Bound Together). W mgnieniu oka stali się najbardziej lubianą parą medialną. A chociaż płomień ich miłości szybko zgasł, tak żądza utrzymania pozycji w branży stale rosła w siłę. Aktualnie są w stanie posunąć się do każdej ostateczności w celu ochrony tego, na co tak ciężko pracowali. Na własnej skórze doświadcza tego Yael (Bentley Burton), który wykrwawia się na ziemi w nie swojej sypialni (Drain). Podczas gdy z młodego i naiwnego chłopaka uchodzi życie, Brian kieruje pistolet w stronę roztrzęsionej Grace.
– P-proszę, uspokój się… J-ja… Ja nie chciałam…
Brian w ciszy opuszcza broń. Z ogromnym zawodem patrzy na swoją żonę, starając się zapanować nad biorącymi górę emocjami.
– I kiedy myślałem, że nie mogę mieć o Tobie gorszego zdania, Ty niespodzianie pozwalasz mi nakryć się w łóżku z innym facetem. Obydwoje robimy to od lat, myślałem więc, że potrafisz dochować wszelkich środków ostrożności… Cóż, myliłem się. Masz ogromne szczęście, że to ja się tu zjawiłem, a nie ktoś z naszej służby. W przeciwnym razie leżałabyś właśnie obok swojego kochasia… Nie patrz tak na mnie, Grace. Nie pozwolę Twojemu roztargnieniu zniszczyć naszej reputacji.
– Masz rację, p-przepraszam…
– A teraz weź się do czegoś w końcu przydaj i sprzątnij ten bałagan (Partners in Crime).
Jest to pierwsze morderstwo na koncie małżeństwa Kang i zarazem pierwszy gwóźdź do trumny. Mimo stwarzanych pozorów obojętności wobec incydentu w sypialni, nietrudno zauważyć, jak ten nazywany przez Briana "wypadek przy pracy" odbił się na ich zdrowiu psychicznym – perfekcyjna Grace popełnia coraz więcej błędów na planie, a pełen klasy Brian niejednokrotnie wybucha złością i agresją na oczach całej załogi technicznej i reszty aktorów (A Recurring Theme). Oczywiście taki stan rzeczy nie może wnieść nic dobrego. Konsekwentnie, pogłoski o kryzysie w związku Kangów szybko okrążają cały świat i, choć są bazowane wyłącznie na nietypowym zachowaniu pary podczas pracy na planie, doprowadzają Briana i Grace do popadnięcia w jeszcze większą paranoję. Jak kilka tygodni temu z największą ostrożnością podejmowali wszelakich działań, tak obecnie każda ich decyzja była pochopna (Haste). Stąd i desperackie próby zdementowania nieprzychylnych plotek okazują się bezowocne. Pismaki, a teraz nawet i fani, zaczynają coraz bardziej wątpić w przyszłość małżeństwa Kang.

Przecież ludzie kochają ich razem i tylko razem! Brian nie istnieje bez Grace, a ona nie istnieje bez niego! W jaki sposób ta bajka zamieniła się w horror? Czy ktoś, kogo wcześniej darzyli zaufaniem, ośmielił się zdradzić ich sekret? Skażone zepsuciem umysły nie są nawet w stanie dostrzec własnej winy. Widzą tylko, jak misternie budowane latami podwaliny sławy rozpadają się niczym domek z kart. I wiedzą, że muszą temu zaradzić (This Bad Dream Will Pass Away).
Każdy, kto miał z nimi styczność to teraz potencjalny spiskowiec. Istnieje zatem następujące, a dla Briana i Grace jedyne słuszne wyjście z sytuacji – trzeba się wszystkich jak najszybciej pozbyć. Stąd w przeciągu jednej nocy para morduje całą swoją służbę, bliskich przyjaciół, a także i kochanków, którzy byli żywym dowodem na ich obłudę (Nocturnal Predator). Bo kiedy w grę weszło naruszenie dobrego imienia Kangów, ilość trupów w piwnicy nie miała najmniejszego znaczenia. Oni zresztą już dawno stracili resztki zdrowego rozsądku, a obecnie nie było w nich nawet krzty człowieczeństwa. W końcu jak inaczej wyjaśnić fakt, że następnego dnia z lekkim sercem przychodzą na premierowy pokaz musicalu "Sweeney Todd" i bezbłędnie odgrywają swoje role (Silent Side)?
Koniec spektaklu. Publiczność nagradza Briana i Grace ogromnymi brawami (Applause #2). Czy to oznacza, że ci z sukcesem zdołali uchronić swoje królestwo przed całkowitym zrujnowaniem? Skądże. Tajemnicze zniknięcie grupy osób, których cechą wspólną było powiązanie z małżeństwem Kang nie mogło im przecież pójść płazem. Jednak oni do samego końca wierzyli w szczęśliwe zakończenie . Te doszczętnie zniszczone, przepełnione złem istoty już dawno wyparły z pamięci swoje ofiary, które dla nich były tylko poświęceniem, koniecznym w imię słusznej sprawy (Benevolence).
Aplauz zostaje przerwany. Na salę wbiegają funkcjonariusze policji, którzy ze względu na powagę sytuacji przeszukali willę Kangów pod ich nieobecność. Smród sterty rozkładających się ciał unosił się w powietrzu tak samo, jak teraz ostatnie, coraz płytsze oddechy Briana i Grace. Pomimo przewagi liczebnej ślepo próbowali się bronić, przez co w blasku fleszy doszło do wymiany ognia między policją, a niegdyś najbardziej kochaną przez ludzi parą (Havoc).
– G-grace… – zawołał Brian, poświęcając resztki swoich sił na przysunięcie się do partnerki. – Gdyby stał się cud i moglibyśmy stąd odejść jutro rano, by rozpocząć wszystko od nowa… Czyści. Bez żadnej przeszłości, przez nikogo nie ścigani… N-nie skorzystałbym z tej szansy (Confession).
Zaraz potem obydwoje udali się na wieczny spoczynek. Nawet w chwili śmierci niczego nie żałowali. Zapewne dlatego, że w pewnym sensie dopięli swego – pamięć o tych odczłowieczonych przestępcach nie umrze nigdy. A tego przecież chcieli. Sławy (Modern Day Bonnie and Clyde)…

Hucznie zapowiadany musical "Deadly Tango" w końcu doczekał się swojego pierwszego pokazu! Na scenie nowojorskiego teatru Ephemeral Euphoria Theatre u boku Subina i Maymoony można było zobaczyć Bentleya Burtona, Destiny, Lottie Vaughn, Aidena Pierce'a, Taesunga, Kuniego, Lorelei, Daeshiego, Keldeo, Trinę, Horusa, Jiangsu, Freję, Hero, Lexa Bangera, Damin, Chulmina, Azazela, Hochu, a także odpowiedzialnego za muzykę i teksty Doriana. Co więcej, Subin podpisał kontrakt z Daviną na wypożyczenie grupy tancerzy z RELAY, a także stworzenie choreografii do musicalu. Dla osób niebędących w stanie pojawić się w teatrze wypuszczono filmową wersję sztuki.
W swoim pierwszym oficjalnym dziele Subin prezentuje opowieść o parze filmowej, której miłość żyje tylko w blasku fleszy. Małżeństwo, istniejące tylko na papierku, dla utrzymania swojej renomy gotowe jest posunąć się do wszystkiego, co w ostateczności doprowadza ich do zniszczenia. Jako inspirację do powstania musicalu Subin podaje film Arthura Penna "Bonnie & Clyde" a także mroczny thriller muzyczny "Sweeney Todd: Demoniczny Golibroda z Fleet Street". Oba tytuły, co ciekawe, pojawiają się w “Deadly Tango”. Pełne drastycznych treści sceny powodują, że musical nie jest przeznaczony dla widzów poniżej 16. roku życia.
Miałem okazję występować w Deadly Tango i nie będę ukrywał, było to wielkie wyzwanie. Nie mam doświadczenia w graniu w musicalach, ale praca z całą obsadą oraz samym reżyserem spektaklu pomogła mi zdobyć nie tylko odwagę, ale też umiejętności potrzebne każdemu aktorowi teatralnemu. Fabuła Deadly Tango jest niezwykle wciągająca i pomimo znajomości całości, nie mogłem powstrzymać nerwów obserwując spektakl zza kulis. Na pewno będę czekać na kolejne spektakle, bo mam nadzieję, że tym razem uda mi się zabrać mojego chłopaka
Byłem na spektaklu, siedząc wygodnie w fotelu w jednym z dalszych rzędów, mam niestety lekki światłowstręt, a dopiero dwudziesty rząd był odpowiednio “niedoświetlony”, bym mógł funkcjonować jak podręcznikowy piwniczak. Z lorneteczką w dłoni obserwowałem cały występ i muszę przyznać, że jestem zakochany w Deadly Tango. Te emocje, pięknie skomponowane piosenki, które idealnie podkreśliły tragizm historii przedstawionej na scenie. Nielegalnie nagrywałem całość telefonem, by w przyszłości pokazać moim małym Blacikom tę istną perełkę wśród musicali. Chapeau bas
Aż żałuję, że nie mogłem obejrzeć spektaklu na żywo. Coś czuję, że serce stukało by mi jeszcze bardziej niż przy oglądaniu powtórki w TV. Ale to było rewelacyjne.
Nie udało mi się być na premierze, bo jeszcze siedziałam w pace, ale paczuszka z wersją na DVD dotarła na czas pod moje drzwi. Wypindrzyłam się więc czym prędzej, udałam schodami do góry, gdzie usytuowana w mojej willi jest sala kinowa, po czym włożyłam płytę do odtwarzacza i… zaniemówiłam! Uwielbiam taniec i dobrą muzykę, stąd przez cały czas trwania seansu byłam wniebowzięta do tego stopnia, że aż czułam ciarki na plecach. Davina wykonała kawał dobrej roboty układając te wszystkie skomplikowane, jednak zapadające w pamięć i idealnie oddające klimat sztuki choreografie. Nie sposób również nie wspomnieć o świetnie dobranej ekipie aktorskiej, która spisała się na piątkę z plusem. W tym momencie chciałabym złożyć również ogromne brawa dla Subina, gdyż prowadzenie teatru z całą pewnością nie jest łatwą sprawą, tym bardziej kiedy samemu gra się w jego debiutanckiej produkcji. Mam wielką nadzieję, iż już niebawem dostaniemy więcej autorskich sztuk, a kto wie, być może sama w jakiejś zagram.
niesamowite… ta rola natchnęła mnie do bycia producentem filmowym, a może to była jakaś przepowiednia?!
szczerze mówiąc bardzo cieszę się, że mogłam wziąć udział w tym przedstawieniu, chociaż rola nie była jakaś bardzo wymagająca czy zauważalna na scenie. cieszę się, że mogłam przyczynić się do sukcesu
rola wykrwawiającego się młodego chłopaka w cudzej sypialni to spełnienie moich marzeń
Zachwyconed! Mam nadzieje, że będzie to jeszcze wiele razy wystawione, bo bardzo chętnie wybiorę się ponownie
wrócę to soon z czymś dłuższym






"Co byś zrobił, gdyby stał się cud i moglibyśmy stąd odejść jutro rano, by rozpocząć wszystko od nowa? Czyści. Bez żadnej przeszłości, przez nikogo nie ścigani…"
Mrok w sali kinowej powoli rozprasza się pod wpływem strumieni wyraźnych świateł reflektorów. Po głośnym aplauzie zgromadzona rzesza przez następne kilka minut wymienia się szeptami na temat odświeżonej wersji "Bonnie i Clyde'a", której premierowy pokaz właśnie dobiegł końca. Krytycy zaskakują zgodnym werdyktem – to najlepszy film tego roku (Applause #1). I chociaż aspekty takie jak zniewalająca ścieżka dźwiękowa bądź spoiście poprowadzona fabuła z pewnością przyczyniły się do tego osądu, tak tym co w rzeczywistości wyróżnia ów produkcję na tle innych jest obecność "złotego małżeństwa" w rolach głównych, która z marszu skazuje każdy twór na niebywały sukces (Cherry on Top). Jednak nie zawsze tak było. Brian (Subin) i Grace (Maymoony) Kang na swoją renomę pracowali latami, a fakt posiadania przez nich koreańskich korzeni wcale nie pomagał w zaistnieniu na amerykańskim rynku. Z powodzeniem sięgnęli szczytu dopiero w momencie, gdy stali się jednością.
Bo ludzie kochają ich razem i tylko razem. Brian nie istnieje bez Grace, a ona nie istnieje bez niego. Nadto ci sami wielbieni przez świat kochankowie po kryjomu wzajemnie pałają do siebie nienawiścią, co od lat sprytnie ukrywają przed kamerami (Love Charade).
Poznali się ponad dekadę temu na planie najnowszej komedii romantycznej wówczas wschodzącego producenta Simona Halla (Hochu), który obecnie jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych ludzi w swym fachu. Samotność, wspólna pasja do aktorstwa oraz ogromna chęć zdobycia uznania połączyła Briana i Grace, a wkrótce również otworzyła im drzwi do spełnienia marzeń. Coraz częściej występowali wspólnie w filmach, aż w końcu nie było dnia, w którym nie widzieliby się na jednym planie (Bound Together). W mgnieniu oka stali się najbardziej lubianą parą medialną. A chociaż płomień ich miłości szybko zgasł, tak żądza utrzymania pozycji w branży stale rosła w siłę. Aktualnie są w stanie posunąć się do każdej ostateczności w celu ochrony tego, na co tak ciężko pracowali. Na własnej skórze doświadcza tego Yael (Bentley Burton), który wykrwawia się na ziemi w nie swojej sypialni (Drain). Podczas gdy z młodego i naiwnego chłopaka uchodzi życie, Brian kieruje pistolet w stronę roztrzęsionej Grace.
– P-proszę, uspokój się… J-ja… Ja nie chciałam…
Brian w ciszy opuszcza broń. Z ogromnym zawodem patrzy na swoją żonę, starając się zapanować nad biorącymi górę emocjami.
– I kiedy myślałem, że nie mogę mieć o Tobie gorszego zdania, Ty niespodzianie pozwalasz mi nakryć się w łóżku z innym facetem. Obydwoje robimy to od lat, myślałem więc, że potrafisz dochować wszelkich środków ostrożności… Cóż, myliłem się. Masz ogromne szczęście, że to ja się tu zjawiłem, a nie ktoś z naszej służby. W przeciwnym razie leżałabyś właśnie obok swojego kochasia… Nie patrz tak na mnie, Grace. Nie pozwolę Twojemu roztargnieniu zniszczyć naszej reputacji.
– Masz rację, p-przepraszam…
– A teraz weź się do czegoś w końcu przydaj i sprzątnij ten bałagan (Partners in Crime).
Jest to pierwsze morderstwo na koncie małżeństwa Kang i zarazem pierwszy gwóźdź do trumny. Mimo stwarzanych pozorów obojętności wobec incydentu w sypialni, nietrudno zauważyć, jak ten nazywany przez Briana "wypadek przy pracy" odbił się na ich zdrowiu psychicznym – perfekcyjna Grace popełnia coraz więcej błędów na planie, a pełen klasy Brian niejednokrotnie wybucha złością i agresją na oczach całej załogi technicznej i reszty aktorów (A Recurring Theme). Oczywiście taki stan rzeczy nie może wnieść nic dobrego. Konsekwentnie, pogłoski o kryzysie w związku Kangów szybko okrążają cały świat i, choć są bazowane wyłącznie na nietypowym zachowaniu pary podczas pracy na planie, doprowadzają Briana i Grace do popadnięcia w jeszcze większą paranoję. Jak kilka tygodni temu z największą ostrożnością podejmowali wszelakich działań, tak obecnie każda ich decyzja była pochopna (Haste). Stąd i desperackie próby zdementowania nieprzychylnych plotek okazują się bezowocne. Pismaki, a teraz nawet i fani, zaczynają coraz bardziej wątpić w przyszłość małżeństwa Kang.

Przecież ludzie kochają ich razem i tylko razem! Brian nie istnieje bez Grace, a ona nie istnieje bez niego! W jaki sposób ta bajka zamieniła się w horror? Czy ktoś, kogo wcześniej darzyli zaufaniem, ośmielił się zdradzić ich sekret? Skażone zepsuciem umysły nie są nawet w stanie dostrzec własnej winy. Widzą tylko, jak misternie budowane latami podwaliny sławy rozpadają się niczym domek z kart. I wiedzą, że muszą temu zaradzić (This Bad Dream Will Pass Away).
Każdy, kto miał z nimi styczność to teraz potencjalny spiskowiec. Istnieje zatem następujące, a dla Briana i Grace jedyne słuszne wyjście z sytuacji – trzeba się wszystkich jak najszybciej pozbyć. Stąd w przeciągu jednej nocy para morduje całą swoją służbę, bliskich przyjaciół, a także i kochanków, którzy byli żywym dowodem na ich obłudę (Nocturnal Predator). Bo kiedy w grę weszło naruszenie dobrego imienia Kangów, ilość trupów w piwnicy nie miała najmniejszego znaczenia. Oni zresztą już dawno stracili resztki zdrowego rozsądku, a obecnie nie było w nich nawet krzty człowieczeństwa. W końcu jak inaczej wyjaśnić fakt, że następnego dnia z lekkim sercem przychodzą na premierowy pokaz musicalu "Sweeney Todd" i bezbłędnie odgrywają swoje role (Silent Side)?
Koniec spektaklu. Publiczność nagradza Briana i Grace ogromnymi brawami (Applause #2). Czy to oznacza, że ci z sukcesem zdołali uchronić swoje królestwo przed całkowitym zrujnowaniem? Skądże. Tajemnicze zniknięcie grupy osób, których cechą wspólną było powiązanie z małżeństwem Kang nie mogło im przecież pójść płazem. Jednak oni do samego końca wierzyli w szczęśliwe zakończenie . Te doszczętnie zniszczone, przepełnione złem istoty już dawno wyparły z pamięci swoje ofiary, które dla nich były tylko poświęceniem, koniecznym w imię słusznej sprawy (Benevolence).
Aplauz zostaje przerwany. Na salę wbiegają funkcjonariusze policji, którzy ze względu na powagę sytuacji przeszukali willę Kangów pod ich nieobecność. Smród sterty rozkładających się ciał unosił się w powietrzu tak samo, jak teraz ostatnie, coraz płytsze oddechy Briana i Grace. Pomimo przewagi liczebnej ślepo próbowali się bronić, przez co w blasku fleszy doszło do wymiany ognia między policją, a niegdyś najbardziej kochaną przez ludzi parą (Havoc).
– G-grace… – zawołał Brian, poświęcając resztki swoich sił na przysunięcie się do partnerki. – Gdyby stał się cud i moglibyśmy stąd odejść jutro rano, by rozpocząć wszystko od nowa… Czyści. Bez żadnej przeszłości, przez nikogo nie ścigani… N-nie skorzystałbym z tej szansy (Confession).
Zaraz potem obydwoje udali się na wieczny spoczynek. Nawet w chwili śmierci niczego nie żałowali. Zapewne dlatego, że w pewnym sensie dopięli swego – pamięć o tych odczłowieczonych przestępcach nie umrze nigdy. A tego przecież chcieli. Sławy (Modern Day Bonnie and Clyde)…

Hucznie zapowiadany musical "Deadly Tango" w końcu doczekał się swojego pierwszego pokazu! Na scenie nowojorskiego teatru Ephemeral Euphoria Theatre u boku Subina i Maymoony można było zobaczyć Bentleya Burtona, Destiny, Lottie Vaughn, Aidena Pierce'a, Taesunga, Kuniego, Lorelei, Daeshiego, Keldeo, Trinę, Horusa, Jiangsu, Freję, Hero, Lexa Bangera, Damin, Chulmina, Azazela, Hochu, a także odpowiedzialnego za muzykę i teksty Doriana. Co więcej, Subin podpisał kontrakt z Daviną na wypożyczenie grupy tancerzy z RELAY, a także stworzenie choreografii do musicalu. Dla osób niebędących w stanie pojawić się w teatrze wypuszczono filmową wersję sztuki.
W swoim pierwszym oficjalnym dziele Subin prezentuje opowieść o parze filmowej, której miłość żyje tylko w blasku fleszy. Małżeństwo, istniejące tylko na papierku, dla utrzymania swojej renomy gotowe jest posunąć się do wszystkiego, co w ostateczności doprowadza ich do zniszczenia. Jako inspirację do powstania musicalu Subin podaje film Arthura Penna "Bonnie & Clyde" a także mroczny thriller muzyczny "Sweeney Todd: Demoniczny Golibroda z Fleet Street". Oba tytuły, co ciekawe, pojawiają się w “Deadly Tango”. Pełne drastycznych treści sceny powodują, że musical nie jest przeznaczony dla widzów poniżej 16. roku życia.






1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!

1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!

1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!


1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!



1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!


1 osoba uważa tę wypowiedź za fajną!


Daily Wonderlife
Artykuły
Artykuły