

Czasem trzeba się pogodzić z śmiercią drugiej osoby, która była ci tak bliska .

byłam dzisiaj w parku ze znajomą, strasznie się rozkleiłam, bo leżało z dziesięć martwych ptaków i tak pomyślałam, że chyba mocno się zagryzają teraz, albo jakaś epidemia.. a tam był taki mały kruczek, był ranny i ledwo chodził… a latać nie mógł.. usiadłam obok niego i patrzyłam.. było mi przykro bo w zasadzie nie miałam co zrobić.. do weterynarza jakbym poszła z krukiem których jest pierdyliony na drzewach, to by mnie wyśmiali.. rodzice jak do nich zadzwoniłam, powiedzieli, że mam go zostawić, dzwoniłam na telefon zaufania, ale powiedziano mi, że wszyscy konsultanci są zajęci.. pani od biologii nie było w pobliżu.. nie miałam jak go okryć czymkolwiek, żeby było mu cieplej.. nie miałam jedzenia, którego mogłabym mu dać..taka bezsilność. większość powie - to tylko kruk.. dla mnie był to AŻ kruk. koleżanka uznała, że nie rusza ją to, gdyż ptaki nie mają tak rozwiniętej inteligencji.. od tamtej pory jest w moich oczach nikim, tak jak każdy kto się z nią zgodzi.
6 osób uważa tę wypowiedź za fajną!
Dołącz do nas
Witaj nieznajomy! Trafiłeś na stronę internetowej gry online - Wonderlife. W naszym dużym wirtualnym świecie możesz wcielić się w gwiazdę muzyki, filmu, mody i literatury. Nie zwlekaj, naprawdę warto - dołącz do nas!
Witaj nieznajomy! Trafiłeś na stronę internetowej gry online - Wonderlife. W naszym dużym wirtualnym świecie możesz wcielić się w gwiazdę muzyki, filmu, mody i literatury. Nie zwlekaj, naprawdę warto - dołącz do nas!